takie glupoty

ja: luby, jak zaadoptujemy psa z Polski, to ten biedny pies bedzie musial sie nauczyc niderlandzkiego!
luby: no to bedzie dwujezyczny. a tak w ogole to po co? – mnie nie musi rozumiec;)

******************

zamierzam posluchac muzyki na laptopie; ide po sluchawki, podlaczam do laptopa, ale jeszcze wina mi sie chce. ide do kuchni nalac wino, siadam do laptopa, a wino w kuchni:/ wracam do kuchni, biore wino, siadam do laptopa, wlaczam muzyke i nic nie slychac. luby…. uzywales mojego laptopa? nie, a co? bo muzyki nie slychac. luby przewraca oczami: bo sluchawki na fotelu leza…. (podlaczone do laptopa). zapomnialam;)

*******************

moj Chinski doktorant pipetuje w labie; ide do labu, zeby mu przyszykowac tkanki na jutro. wybieram, mysle, zapisuje, planuje, a ten gada, gada, gada. cicho badz, cicha badz, do cholery, cicho badz – mamrocze pod nosem, jak mantre jakas, byle nie wybuchnac… Czips!??!?! Czips??!!?!? I don’t understand! – mowi poddenerwowany doktorant. I cale szczescie – mamrocze do siebie pod nosem. Nothing important, just talking to myself – odpowiadam przyjaznym tonem…

**********************

ja: Bizon, ty moj kochany brzydaku – mowie do Bizona, lezac z nim w lozku na dobranoc
Bizon: przeciez ja nie jestem brzydki, Ty jestes!
ja: ale wszyscy mowia, ze jestes do mnie podobny! a jak ja brzydka, to i Ty.
Bizon: jak bys miala dlugie wlosy, to bys byla ladna
ja: Ty tez! zapusc!
Bizon: chlopaki nie maja dlugich wlosow!
ja: jak to nie? jest wielu panow z dlugimi wlosami
Bizon: mamaaaaa…. widzialas kogos z mojej klasy z dlugimi wlosami???
ja: z Twojej klasy nie znam, ale innych znam….
po kilku minutach ciszy:
Bizon: mamo, czy ty nadal myslisz czy juz zapomnialas?
ja: co? a tak, zapomnialam:DDD

************************

orynator: Czipsie, za dwa lata Jan idzie na emeryture… czy mozemy liczyc na ciebie?

zalamka:///////

stad to wino – wina – winna – czy niewinna? tak czy nie? finansowe bezpieczenstwo (tak) czy pasja (nie)? przychodze do domu po 12 godzinach laczenia finansowego bezpieczenstwa z pasja. zachowuje pokerowa twarza. i mysle. i pije. wino – wina – winna – niewinna. moja wina. trzeba bylo oddac dzieci do zlobka, jak wszyscy robia. i robic kariere. a teraz? sama chcialas. moja wina. wino. patrze na lubego. tez pije wino. winny? niewinny. ciezko pracuje. stad wino. robi kariere. robi co lubi. ja tez chce robic co lubie. i jeszcze, zeby mi za to placili. tak jak placa lubemu. ech…. trzeba dorosnac. pracowac dla kasy. a nie dla lubienia. i zapic. frustracje. zmarnowane szanse. pogrzebac ambicje. naukowe aspiracje.
czyzby pms? nie, klimakterium.

*********************

ja: ufffff, goraco – otwieram drzwi do ogrodu, zeby sie ochlodzic
luby: widac, ze masz fale
ja: widac:?!?!?!!?!?! to inni tez to widza?
luby: no tak, widac, ze jestes czerwona na twarzy
ja: kurcze, czyli faceci w pracy to widza!
luby: no i co z tego?
ja: to z tego, ze tak jak nie musza wiedziec, ze mam pms, okres, tak samo nie musza wiedziec, ze mam menopauze!

2 myśli na temat “takie glupoty

  1. Lolka, nasz pies, zdecydowanie rozumie tylko po polsku. za to Teddy i Fred (nasze koty) sa angielskojezyczne 😀 wszystkie urodzone tutaj 😀
    tez mam problem z goracem. coraz czesciej.. ale ostatnio zalapalam, ze po alkoholu… wiec moze odstaw wino 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s