delikatne sprawy

jakas drobna sprawa mi sie ”tam” przyplatala. poszlam do drogerii i prosze o krem na infekcje drog intymnych. gdy mi sie to przypaletalo jakies dwa lata temu, pani, w tej samej w drogerii, bez slowa podeszla do polki, wziela co trzeba, wsadzila w torebeczke, zeby nikt nie widzial, zaplacilam i zalatwione. dzis trafilam na mniej kumata kobiete: ”slucham, jaka infekcje??” – intymna. ale jaka? waginalna czy drog moczowych??? bakteryjna czy grzybki? eeee…. nie wiem, do widzenia. nie bede na caly sklep opowiadac szczegolow. zamowie, co mi trzeba, przez internet;)

3 myśli na temat “delikatne sprawy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s