Takie gesty

od kilku miesiecy pomagam chirurgowi z naszego oddzialu tlumaczac jego konwersacje z polska pacjentka. kobiete spotkalam pierwszy raz w marcu, kiedy to lekarze z naszego szpitala ratowali jej zycie po zaniedbaniu z innego szpitala. w ciagu ostatnich kilku miesiecy kobieta przeszla piec operacji. od dwoch tygodni znowu lezy na oddziale naszego szpitala. przyszla ”tylko na chwile”, na drobny zabieg, a okazalo sie, ze zaniedbania z poprzedniego szpitala byly tak powazne, ze po tym ”drobnym zabiegu” przeszla dodatkowe dwie operacje, bo jelita nie dzialaja jak nalezy. ostatnia opercja odbyla sie wczoraj w nocy o 3.30… operowal ja inny chirurg niz ten, ktoremu tlumaczylam, bo moj znajomy jest od piatku na wakacjach.

dzis rano tlumacze. wchodzi lekarz, a pani usmiechnieta: o, pan doktor! chirurg troche zdziwiony pyta: pamieta mnie pani? tak, pamietam, poglaskal mnie pan po rece i powiedzial, ze wszystko bedzie dobrze!

jak ona to powiedziala, to az mnie wzruszenie scisnelo w gardle. przetlumaczylam z lekka chrypka w glosie;)

3.30 nad ranem, gosciu operowal caly weekend (Polka byla jego ostatnia weekendowa pacjentka) a on, pamietal o poglaskaniu ja po rece, o krzepiacym slowie. znam go na tyle dobrze, ze nie powinno mnie to dziwic – jest to przesymaptyczny czlowiek. ale najbardziej sympatyczni ludzie o 3.30 w nocy powinni spac… i chyba nikt nie jest szczesliwy stojac o tej porze przez trzy godziny przy stole operacyjnym. a mimo to… stac go bylo na cieply gest.

a chirurg mi potem powiedzial, ze zdziwil sie, za pacjentka go poznala, bo nigdy wczesniej go nie widziala, a spotkala go juz na sali operayjnej, gdzie on juz byl caly umundurowany i w masce.

gesty sa bardzo wazne.

a pozniej sie usmialysmy do lez, z… mojego zartu, ktory dopiero jak wypowiedzialam, uznalam za niestosowny, ale… mnie sie zawsze trzyma czary humor, a jak trafie na sympatyczna osobe, to juz hamulcow nie mam. pacjentka mowi mi, ze po tej operacji przenieli ja do jedynki, ze juz nie wrocila na poprzedni sale, ktora dzielila z trzema innymi pacjentami (co ciekawe, nie ma podzialu na sale zenskie i meskie – Polka lezala z dwoma panami i jedna pania). na co ja sie glupio zasmialam: no to teraz mysla zes zeszla z tego swiata! w srodku nocy zabieraja pacjentke pod skalpel, pacjentka juz nie wraca… no tylko jedno do glowy przychodzi. na szczescie kobiecie bardzo sie zart spodobal.. ufff… dla mnie nauczka, zeby nie chlapac glupio jezorem….

3 myśli na temat “Takie gesty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s