koniec czeskiej sielanki

skrocilismy nasz pobyt w Czechach, bo… no coz, uroki, a raczej zapachy ”wsi spokojnej, wsi wesolej” nas przerosly. nie wiemy, czy szambo bylo pelne i wlasciciel sobie to olal, czy cos z kanalizacja nie tak, ale trzeciego ranka, gdy otworzylam drzwi do lazienki, malo nie padlam. smrod kanalizacyjny mnie ”ogluszyl”. okno w lazience zabite, wentylacji nie bylo. otworzylam wiec na osciez drzwi od lazienki i drzwi wejsciowe, pozamykalam drzwi do sypialni i jadalni/kuchni i liczylam na to, ze jakos uda mi sie ze smrodem wygrac. wykapalismy sie przy takiej naturalnej wentylacji, smrod jakby zelzal, poszlismy w gory, debatujac co dalej. po kolejnych dwohc smierdzacych porankach i zalatwianiu potrzeb w tempie ekspresowym, z zatkanym nosen, stwierdzilismy, ze trzeba pobyt w Czechach zakonczyc. tym bardziej, ze wlasciciel nawet nie raczyl zareagowac na nasza wiadomosc. olal nas. no coz, wysmaruje mu taka opinie na internecie, ze mam nadzieje, ze juz nikt inny nie skusi sie na ten domek.

a szkoda. bo domek byl bardzo ladny. trzy duze sypialnie, piekna jadalnia, duzy ogrod. i pianino. pianino z takim tembrem, ze az kusilo, zeby cos zagrac. jako ze ostatni raz z nut gralam jakies 35 lat temu, musialam sobiw przypomniec, to i owo, ale pamiec dlugotrwala jest niesamowita. po jednym popoludniu zabrzdakalam na dwie rece. Szkrab przysiadl i po kilku sesyjkach, zagralismy prosta, jakas czeska melodie, na cztery rece. dla Bizona to byla pestka; pare razy sam z siebie zasiadl, zeby pograc. az nabralam ochoty na zakup pianina;) ale daruje sobie. nie mam na to czasu… Bizonowi na skrzypcach juz sie nie chce grac, a Szkrab watpie, ze zaczalby systematycznie cwiczyc.

wrocilismy do rodzicow. rodzice nad morzem, wiec caly ich dom i ogrod jest do naszej dyspozycji. wiec tez sobie odpoczniemy.

co ciekawe, pies tez nie zbyt komfortowo czul sie w Czechach – slabo jadl, malo pil… a wczoraj w nocy, o 3, zaczal wedrowke po domu. obudzil Szkraba, obudzil nas… noe mogl spac. pierwszy raz taki numer nam wykrecil. wrocilismy do rodzicow, pies odzyskal apetyt. i spi caly wieczor.

3 myśli na temat “koniec czeskiej sielanki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s