co to bedzie

szefuncio sie uspokoil. juz normalnie wspolpracujemy. przyszly szef napisal, ze w nadchodzacym tygodniu dostane kontrakt do przeczytania (i podpisania, jesli go zaakceptuje).

w miedzyczasie koncze druga faze kursu na wykladowce akademickiego. dzis pol dnia pisalam zadanie domowe. pol dnia nie dlatego, ze takie trudne, ale dlatego, ze flaki z olejem, a ja wody lac nie potrafie. wiec kapalam, kropelka po kropelce… z jednej strony przejelam podejscie Holendrow ”byle zaliczyc”, z drugiej strony nie potrafie byle czego wyslac. staralam sie wiec cos sensownego splodzic, ale ciezko mi to idzie.

luby ma podobnie. w srode jego studentka odbierala dyplom magisterski. jako ze prace magisterska napisala nadzwyczajnie i ze obronila ja wspaniale, przyznano jej wyroznienie cum laude, a z tejze racji, luby musial wyglosic laudatio. pisze to laudatio i pisze, i meczy sie, i wzdycha… wolalbym artykul pisac niz mowe pochwalna, jeczy. w koncu napisal i poprosil mnie o recenzje. czytam, czytam i tak srednio… podpowiadam, zeby zaczal od tego jak sie poznali: ona napisala e-maila? spotkaliscie sie na jakiejs konferencji? ty ja zagadnales? luby wzdycha: nie pamietam…

pomiedzy tym wszystkim, po glowie lomocze mi sie strach: nowa praca, nowa specjalizacja, nowa grupa, oddzial, szef… co to bedzie… ludzie, co to bedzie… ech…

3 myśli na temat “co to bedzie

  1. Ja chyba umiałabym lać wodę, ale nie lubię. 😉
    Czipssie, dużo sił i optymizmu życzę. Będzie dobrze, a nawet lepiej!
    Cudownie, że wychodzisz ze strefy komfortu i masz odwagę na zmiany i spełnianie marzeń.
    Bo jak nie teraz, to kiedy? Powodzenia!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s