no i jest.

nie wiem, czy moj wscik i grozba, ze sobie zafunduje kilkumiesieczne wakacje na koszt chirurgii, czy taki zbieg okolicznosci, ale dzis rano przyszla szefowa powiedziala: no Czips, mozemy otwierac szampana, nasze oddzialy sie dogadaly. od stycznia zaczynam nowa prace. a w grudniu bycze sie w domu (tzn. wczytuje w nowy temat badan naukowych).

____________________

taka juz jest, ze kapiemy psa przed wyjazdem do rodzicow (3 razy w roku). dzis sobie po 22.00 przypomnialam, ze pies nie jest wykapany. wiec hop, Szkrab wsadzil psisko do wanny; pies juz mine nieszczesliwa zrobil (ale juz nie ucieka, a na poczatku to nawet do lazienki nie chcial wchodzic) i stoi jak nieszczescie. wypucowalam go, wytarlam, pies sie pootrzepywal, wskoczyl w nasze lozko, zeby sie potarzac a potem poszedl spac na dol. co dla nas czyste, dla psa niekoniecznie. lezy w swoim lozku i sie lize, lize, lize… chyba mu sie nie podoba ta swiezosc;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s