szef wyrozumiale podszedl do mojej popoludniowej pracy w domu… mam nadzieje, ze tak juz zostanie.
a ja oprocz tego, ze jestem pracownikiem chirurgii, zostane tez jej pacjentka. na lopatce wyrosl mi ogromny lipoma (tluszczak po polsku?), uciska na nerwy i naczynia krwionosne i to co uznalam za skutek uboczny calodziennej pracy z myszka, nalezy wyciac… lipoma jest olbrzymi, wiec troche sie martwie, jaki slad mi zostanie na lopatce, ale szef obiecal, ze odda mnie w zlote rece, wiec moze i blizna bedzie mala?