niektorzy maja postanowienia noworoczne, niektorzy wielkopostne:) ja, choc troche spozniona, w koncu podjelam wyzwanie: Stary Testament.
do tej pory zawsze sie migalam, ze trudny, ze nie rozumiem, ze nudny. az wpadlam, tu sie nie da wymigac:
http://www.langustanapalmie.pl/mleko-i-miod
na razie zaliczylam tylko dwa wieczory, wiec moze i Nowy Testament przyjdzie. tak czy siak, w koncu ktos mnie za uszy pociagnal:)
Akaszo, dziekuje za linka:*