madralinski

pisalam juz ze Bizona przegadac trudno…

wczoraj cwiczyl na skrzypcach gdy bylamw pracy. pytam Bizona, czy czysto gral – jasne! pytam moja mame, czy potwierdza – nie tak calkiem. Bizon upiera sie, ze gral czysto. babcia mowi, ze nie. ja wiem, ze Bizon nie gral czysto, ale to akurat mnie nie denerwuje, tylko fakt, ze temu zaprzecza. mowie, ze ktos tu klamie, albo Bizon albo babcia. oczywiscie nikt nie klamie;) w koncu Bizon mowi, ze babcia sie nie zna…

moja mama na to, ze zna sie zna, ze babcia nie taka glupia jak mu sie wydaje, ze przeciez byla dyrektorem szkoly.

na co Bizon: ale nie szkoly muzycznej! 

no ma Bizon racje….

_______________

dzis ostatnia osemka usunieta. koniec z osemkami! moja dentystka podsumowala, ze cala swa madrosc u dentysty zostawilam;) 

Dodaj komentarz