express

zycie mi pedzi jak ekspress. co roz wczesniej wstaje, co raz wczesniej zaczynam prace, a jej nie ubywa, za to przybywa… w domu kazdy chce mojej uwagi, luby, dzieci, swinki i moja mama. szef chce uwagi w pracy. 

Bizon dzis koncert w domu starcow, jutro koncert dla innej publiki, w niedziele goscie, w poniedzialek znow codzienny kolowrotek. 

i dobrze jest, bo nudy nie lubie. ale czasami chcialabym wrocic do pustego domu. miec samotny wieczor. tak raz w tyogdniu…. jak mama pojedzie, wysle lubego z dziecmi do tesciow:)

a za tydzien tato przyjedza…. o matko, to dopiero bedzie cyrk na kolkach…

Dodaj komentarz