ostatni tydzien

to bedzie ostatni tydzien w naszym mieszkaniu. 31-go przeprowadzka. z jednej strony wielka radosc, ze w koncu wprowadzimy sie do naszego domu, ktory od podszewki sobie wyremontowalismy, wg naszego uznania a nie holenderskich standardow, a z drugiej strony, jak pomysle, ze juz nigdy naszego obecnego mieszkania nie zobaczymy, jakis sentyment lapie mnie za gardlo i oczy sie szkla. prawie 13 lat przezylismy w obecnym mieszkaniu i jestesmy do niego przywiazani. na szczescie nasz nowy tak cieszy oko, ze przyglusza sentymentalny zal.

 

elektryka zrobiona, centralne tez, dom mamy ocieplony z kazdej strony, od podlogi do strychu, nowe okna wstawione, dach rozbudowany,  sciany juz prawie wszedzie wygladzone, schna i czekaja na malowanie, podlogi w drodze, kafelki tez juz czekaja… a za tydzien kuchnia przyjedzie. sporo czasu, energii i nerwow kosztowalo nas, zeby wszystko zorganizowac, ale oplacalo sie:)

 

Dodaj komentarz