Pieniny:-)

Pierwszy raz w zyciu wybralam sie w Pieniny. Piekne krajobrazy, mili ludzie, przepyszna kuchnia… ja, ktora nie znosze potraw macznych, za pierogami wyjatkowo tesknilam…
Jedyne co nam przeszkadza, to burze;) jedna zlapala nas na szlaku. przyznaje uczciwie, ze malo czego tak sie boje w terenie otwartym, jak burzy. Tak wiec trase, ktora teoretycznie zajmuje 2.5h zrobilismy w godzine – galopem. Az cud, ze nic nie polamalismy. Zakwasy sa, a jakze:DDD Grunt, ze kolano nie protestuje!

A dzis leje… wczesniej przeszly dwie burze. Na wyprawy gorskie ochoty nam odeszly. Mam nadzieje, ze jutro bedzie lepiej.

Za tydzien bedziemy sie zbierac w podroz powrotna, do Holandii… szybko mijaja te wakacje.

Dodaj komentarz