bateryjka

podczas lunchu kolega szefwa mowi: a wczoraj o 21.00 przyjechali rodzice z 10 miesiecznym dzieckiem z bateryjka w przelyku. 

jak to sie stalo – pyta szef.

no po prostu, dziecko ja postanowilo zjesc… 

nie wiem, jak ta bateryjke wyciagnal, ale jak sobie wyobraze, jak dlugi i waski jest przelyk…. 

ja z kolei zaczynam wakacje. ostatnia kropke nad arykulem postawilam tuz przed 22.00. 

jutro mam pakowac walizy. sek w tym, ze prawie wszystko w praniu….

Dodaj komentarz