moj szef, zanim skonczyl medycyne, byl informatykiem. z takim wyksztalceniem jest jednym z bardziej ‚zdigitalizowanych’ chirurgow i swietnie rozumie to co jest ”za ekranem” – ja tego w zab nie rozumiem, ale dla mnie liczy sie to, ze jak czegos potrzebuje, to sobie to na ogol potrafie zalatwic (z wyjatkiem linkow do znajomych w wordpressie, ale i na to musze w koncu znalezc czas, wykumac jak, i zrobic). moj szef jest taki nowoczesny, ze ciagle glosi, ze jego wizja to praca bez papierow. wszystko ma byc w komuterze, na ekranie, na ipedzie, nic na papierach. rano wpadam do niego na skypa z nasza doktoratka, ktora odbywa staz w innej miejscowosci, a szef…. siedzi za odrecznie napisanymi notatkami. tak sie zdziwialam, ze spytalam, czy mu sie komputer zepsul:DDD nie, mowi szef, tak bylo szybciej;) i tak to ‚stare’okazalo sie szybsze, lepsze… notatki szefa zeskanowalam, zeby bylo sie do czego odniesc, jakby mu sie za miesiac zapomnialo, co bylo jego pomyslem – zeby poziej nie bylo na mnie;)
w pokoju mamy swiatlo na czujnik – jak nikt sie przez dluzszy czas nie rusza, swiatlo gasnie. normalnie zamacham reka, albo moj kolega Jan zamacha, albo drugi kolega szurnie krzeslem, ale od piatku sensor nie reaguje na nasze ruchy i swiatlo zapala sie i gasnie zupelnie niezaleznie od naszych wyczynow. dzis sie w kurzylam i zadzwonilam do serwisu technicznego i mowie, ze sensor nas nie slucha. a, trzeba sensor naprawic, mowi pani odbierajaca zlecenie. tam, potwierdzam, ale nagle mnie oswieca i pytam: a nie mozna by tego sensoru w ogole zlikwidowac i wrocic do tego starego systemu, gdzie jest tylko reczny wlacznik/wylacznik? koledzy az podniesli glowy znad komputerow:DDD byli pewni, ze to niemozliwe. a okazalo sie, ze pani postara sie to zalatwic, zebysmy nie mieli zadnego sensora, tylko zwykle swiatlo ze zwyklym pstryczkiem-elektryczkiem. zobacze jutro, co zrobia…
swiatla na sensor maja jak dla mnie tylko sens na podworku. i to nie zawsze 😉
PolubieniePolubienie
Cutie, no wlasnie, nie jak kot albo inna zwierzyna w te i we wte paraduje;) u nas chodzilo o oszczednosc pradu, bo niektorzy ludzie wychodza i nie wylaczaja swiatla, wiec czasami swiatlo pali sie cala noc w pokoju. Ale system z czujnikami sie nie sprawdza i jest wnerwiajacy.
PolubieniePolubienie
Ja bym chciała, żeby u nas sensor był na klatce schodowej. Gdy masz pełne ręce zakupów.😉
PolubieniePolubienie
Akaszo, to rozumiem!
PolubieniePolubione przez 1 osoba