na ogol jest tak, ze gdy sie wychodzi na zewnatrz, to sie czlowiek ubiera. a ja robie na odwrot;) jade do szpitala z golymi nogami, ramionami, wchodze do szpitala i zakladam rajstopy, sweter. tuz przed wyjsciem ze szpitala sciagam rajtki, sweter, wszystko co sie da, bo na dworze skwar. a w pracy airco;)
Szkrab na razie nie wraca do tematu psa. ja tez siedze cicho. o psie wciaz marze i niech na tym sie skonczy;)
w pracy tak mam. lub mialam. nie zakladalam rajstop, bo ich nie lubie, ale dobrze bylo miec na sobie spodnie. i oczywiscie sweter, ktory sciagalam kiedy wychodzilam. teraz siedze przed kompem w spodenkach i tshirt. i placimy za klime straszna kase.. juz lepiej bylo miec ten sweter w pracy 😉
PolubieniePolubienie