wiele psow szaleje, gdy slyszy eksplozje. nasz pies, gdy strzlaja fajerwerki/petardy idzie potulnie przy nodze i niepewnie macha ogonem. po raz pierwszy mialam normalny spacer z nasza psina – bez ciagniecia za smycz. tak go powychwalalam, ze moze w koncu zaskoczyl o co chodzi z tym ”nie ciagnij”.
pies i petardy
Opublikowano
Wow załapuje po miesiącu szkolenia👍
PolubieniePolubienie
Ana, a ile taki proces nauki chodzenia na luznej smyczy normalnie trwa? Bo mi sie to wydaje juz wiecznoscia:DDD i zlosliwe mowie, ze wszystkie psy sa madre, a nasz jest tylko kochany;) ale moze to ja jestem niecierpliwa??? dzis bylam pod wrazeniem psa, bo juz prawie zawsze przybiega na ”chodz” – oczywiscie jak zobaczy, ze wyciagam reke z czyms smacznym i jak nie ma w poblizu innego psa (bo tedy to psina slepnie i gluchnie;;)).
PolubieniePolubienie
nie pomoge z chodzeniem na smyczy, bo Lola chodzi na luznej ale nogi sie nie trzyma. spacer jest Loli a ja ide z nia, a nie odwrotnie. 🙂
PolubieniePolubienie
Cutie, wczoraj sluchalam na you tubie pani trenerki, ktora powiedziala, ze chodzenie przy nodze, to nie jest styl na spacery, tylko na moment, np. przy przechodzeniu przez ulice, czy mijaniu kogos na chodniku. Tak wiec, w sumie, ja na razie do tego nawet nie daze. I tez wychodze z zalozenia, ze spacer jest dla psa, a nie dla mnie – uwielbiam go obserwowac jak wywachuje jakies niewidzialne cuda z lisci, krzakow. Ale isc trzeba – a on nie idzie tylko mnie ciagnie:DDD Wiec trenuje, zeby szedl tam gdzie chce, ale bez wyrywania mi ramienia z panweki:DDD ostatnio, gdy zobaczyl wiewiorke w lesie, myslalam, ze mnie na drzewo wciagnie:DDDD
PolubieniePolubienie