15-latek

Trudno uwierzyc, ale Bizon skonczyl dzis 15 lat. wciaz pamietam szok, ze urodzilam blondaska, bo bylam przekonana, ze ja, brunetka, to tylko malenstwo z ciemnymi wloskami moge urodzic;) a tu niespodzianka:)

Kilka miesiecy Bizon temu przerosl mnie prawie o glowe. slysze, ze im starszy, tym bardziej podobny do mnie. – fizycznie widze jedno tylko podobienstwo… dlugasny nos….

Co do charakteru, to Bizon wdal sie we mnie jesli chodzi o obowiazkowosc i zorganizowanie. ani mi ani Bizonowi nigdy nie zdarzylo mi sie zapomniec zadania domowego, zawalic sprawdzianu czy egzaminu, zapomniec plecaka czy zgubic kurtke. z Bizonem – nastolatkiem czuje sie bezpiecznie – jak sie umowimy, tak jest. jest racjonalny, konkretny i… potrafi negocjowac:)

nie ma talentu do przedmiotow scislych i raczej nie pojdzie w slady ojca i matki. jest za to dobry z ekonomii. na dzien dzisiejszy planuje isc w slady chrzestnej – chce byc adwokatem. nadaje sie do tego – wszystkie nasze umowy pamieta lepiej ode mnie i potrafi jest wykorzystac stosownie do sytuacji;)

dalej gra na skrzypcach. gra, bo matka mu kaze. tak kaze. bo szkoda mi zaprzepascic tego, co osiagnal. szkoda mi odpuscic, bo kazdy widzi, ze ma dryg do skrzypiec. i wciaz mam nadzieje, ze natknie sie na grupe muzyczna, ktora go pociagnie, ze zacznie grac ”bo jest fajnie”, a nie dlatego, ze matka go sciga. na razie zartuje, ze w testamencie napisze, ze dom bedzie Bizona, jak zagra na moim pogrzebie na skrzypcach;)

najbardziej w Bizonie cenie jego zrownowazony charakter i solidnosc. to, ze mozna mu zaufac.

czeogo mu zycze, oprocz zdrowia, to przyjaciela. bo w zeszlym roku, w Boze Narodzenie przyjaciela stracil.

3 myśli na temat “15-latek

Dodaj komentarz