leje jak z cebra od samego rana. i wyglada na to, ze przestac nie zamierza. zakladam wiec wysokie kalosze, dlugi przeciwdeszczowy plaszcz i tak zabezpieczona biore psa na spacer. pies sie bardzo cieszy – do momentu az otwieram drzwi. pierwszy raz nie wypadl jak z torpedy wystrzelony. stanal w progu i popatrzyl na mnie prawie mowiac: ale przeciez pada!!! smieje sie i mowie: przeciez ty jestes psem!
podobnie mowie do moich chlopakom, gdy narzekaja, ze pada: przeciez wy jestescie Holendry, a Holendrzy sie deszczu nie boja.
😁
PolubieniePolubienie