chlopcy pojechali juz na rowerach do szkoly, a ja, dosc pozno, wybralam sie na spacer z psiskiem. wracam, a przed domem dwa rowery. jeden lubego a drugi…? czyj ten drugi rower? a, moj, przypomnialo mi sie…
opowiadam lubemu, smiejemy sie, ale taki niepokoj mnie ogarnia. za duzo na glowie, czy cos mi sie z ta glowa porobilo?
Bizon dzis pierwsza impreze 18-stkowa zalicza. ja mam stresa a luby spokojnie czyta ksiazke…
Już? Ojoj. Zaczyna się…
Wiadomo, my matki zawsze emocje włączamy.
PolubieniePolubienie