18 lat temu, na cele bloga, nadałam starszemu synowi pseudonim Bizon. A 16 lat temu, młodszemu, Szkrab. Trawiłam z tymi pseudonimami jak kula w płot. Bizon ani z charakteru ani z budowy ciała nie przypomina Bizona. Wył strasznie jako niemowlę, stąd ten Bizon. Ale teraz już nie wyje, wręcz przeciwnie, ma charakter lubego i teściowej – spokojny, opanowany młody człowiek. Do tego drobnej budowy, choć wysoki i ladnie umięśniony. Za to Szkrab, jaki tam Szkrab… głos ma tak tubalny, że nawet jak chce mówić cicho, to go w całym domu słychać, jak idzie, to się szyby w oknach trzęsą, wysoki, barczysty, grubej kości, jego powinnam była nazwać Bizonem😏Tylko że jako niemowlę, był dość cichy. Byle by mu „cium-a” dać i wszystko było w porządku.
bracia z tych samych rodziców, a tak bardzo różni… co mają wspólne, to poczucie odpowiedzialności: jak się na coś z nimi umówię, to wiem, że mnie do wiatru nie wystawią. No i, co mnie cieszy, stronią od używek, nie palą, nie cpaja, Bizon, jako że pełnoletni, czasem z nami lampkę wina wypije bądź piwo z ojcem, ale wszystko ma pod kontrolą. oby tak dalej.
Oby tak dalej 🙂
PolubieniePolubienie
Z jakiegoś powodu nie mogę komentować, a jedynie komentowac komentzarze lol
Czips, czas szybko leci . Pamiętam jak zaczynałaś pisać i pamiętam jak się dziwiłam że małemu dziecku dałaś ksywkę Bizon lol
PolubieniePolubione przez 1 osoba
dziwne Aniu, ze nie mozesz komentowac… sprawzilam rozne opcje, ale nie widze, zebym Cie gdzies przez przypadek zablokowala….
PolubieniePolubienie