czytam sage Poldarkow – 13 tomikow. jestem uzalezniona. trafilam przypadkiem na chyba tom 8 podczas wakacji, tak pokochalam Demeleze i Rossa Poldarkow, ze zamowilam wszystkie brakujace 12 tomy i siedze, i czytam…. dom obrasta w kurz, luby pyta czy mam burnout, bo prawie mnie w kuchni nie ma, bo o 22.00 znikam w sypialni, a ja… czytam:DDD
ale nie da sie tylko czytac;) jako ze w weekend byla piekna pogoda, posadzilam w ogrodzie wrzosy i chryzanteme, wyplewilam ogrod, pohustalam sie na hustawce, wyglaskalam za wszystkie czasy Blondi, ktora to, niewdziecznica, od glaskania woli bieganie po trawie, wiec zmykala z mych ramion na trawe;) trawa wysoka, nieskoszona, taka, jaka lubie – dzika. w moim z lekka zapuszczonym ogrodzie, jeszcze zielonym, jeszcze slonecznym, zrelaksowalam sie. wroble i sikorki juz mnie chyba znaja, bo przylatuja, myszkuja po ogrodzie i w ogole sie mnie nie boja.
w sobote zaliczylam z Bizonem po raz kolejny optyka – tym razem, zeby reklamowac okulary. optyk zmierzyl kilka tygodni temu wzrok Bizonowi i wyszlo na to, ze wzrok mu sie niestety troche pogroszyl, nie duzo, bo tylko 0.15, ale szkla dali mu nowe. i co? Bizon skarzyl sie, ze ma oczy zmeczone, ze go bola. dalam mu stare okulary – oczy odpoczely, Bizon zadowolony. powiedzialam to optykowi, ponoc oczy sie mialy przyzwyczaic. jesli nie przyzwyczaily sie przez trzy tygodnie, to po co je przyzwyczajac. niech Bizon nosi takie szkla, przy jakich dobrze widzi i przy jakich mu sie oczy nie mecza. optyk sie ze mna zgodzil i za kilka dni Bizon dostanie nowe okulary z moca starych szkiel.
przy okazji Bizon zglosil marzenie posiadania nowej zimowej kurtki – czarnej… nie lubie czarnego koloru na dzieciach, ale musze zaakceptowac fakt, ze Bizon jest juz nastolatkiem i musze sie czasem ugiac. kupilismy wiec dla niego czarna kurtke zimowa, a dla mnie… bialy, kudlaty sweter, w ktorym czuje sie jak balwan. jednak w zestawieniu z granatowymi dzinsami i granatowa apaszka jest ok… niby bialy to nie moj kolor, ale w tym swetrze czuje sie wyjatkowo dobrze. mimo ze jak balwan;)
i tak nam minal weekend… i znow jutro praca… znow tempo. i tak nam zycie mija – od weekendu do weekendu, od wakacji do wakacji…
nasze wakacje juz za miesiac:DDD