chomiki

mam lyzwy:DDDD kolezanka wpadla dzis na kawe i przyniosla rozmiar… 30. okazalo sie, ze szwagier (bo od niego te lyzwy miala) mial dwa rozmiary lyzew. pytam kolezanki, ale jak to szwagier ma lyzwy? skad on je teraz wytrzasnal? a bo sprzatal strych, a lyzwy kupil dawno temu, jak jeszcze myslal, ze bedzie mial syna (a los mu strzelil corki blizniaczki:D). szwagier sprzedal kolezance worek z ”nowymi starociami”, ktore na roznych okazjach kupil, a nigdy nie uzyl, posciel, reczniki, lyzwy…

 

szczeka mi opadla:))) bo ja bym w zyciu nie kupowala czegos, bo moze bede miala corke albo syna, a moze taka posciel mi sie przyda, bo moze goscie zjada;) kupuje jak potrzebuje.

kolezanka tez jest chomikiem – przyklad: gdy byla w ciazy z corka, natknela sie na wyprzedaze firmowych buzcikow dzieciecych. wsrod nich znalazla dziewczece buciki geoxa za 1 euro. kupila. bo za 1 euro to nie szkoda bedzie wyrzucic. dowiedzialam sie o tym, bo niedawno te buciki widzialam, pochwalilam, bo widac, ze super wygodne, zdrowe i jednoczesnie ladniutkie. dziewczynka ma 4 lata. kiedy kolezanka powiedziala mi, ze kupila te buty, gdy jeszcze w ciazy byla, dostalam glupawki i wytrzeszczu:) jak to???? ja nie potrafie chlopcom butow z rocznym wyprzedzeniem kupic, a nawet spodni, czy koszul, bo kto wie, jaki rozmiar beda nosic, a ona buty z ponad 4-letnim wyprzedzeniem kupila. 

a tak to. takie sa chomiki. kupuje (bo okazja;)), chomikuja i gdy potrzebuja, wygrzebuja. ja kilka razy tak probowalam, ale niestety, albo zapomnialam, ze cos takiego kupilam i znalazlam po fakcie, albo pamietalam, ze cos kupilam, ale nie pamietalam, gdzie to zachomikowalam, ale najczesciej jest tak, ze kupuje na biezaco (co mi potrzebne teraz; tylko na wyprzedazach kupuje czasami, ale tylko czasami ”na za pol roku”, glownie dla siebie i lubego, bo nasze rozmiary tak szybko sie nie zmieniaja). i na biezaco wyrzucam. inaczej zginelam bym w chaosie.

Dodaj komentarz