dwie godziny temu wrocilismy.
upal. parno. i deszcz, oczywiscie. jakze by inaczej… zebysmy przypadkiem nie zapomnieli, ze to deszczolandia nas powitala…
dobrze, ze cieplo:) szoku termicznego nie dostaniemy po tych upalnych 3 tygodniach w Polsce. upale, ktorego bardzo potrzebowalam. naladowalam baterie i mam nadzieje, ze jesien tego roku lagodna bedzie.