dzis walczylam ze Szkrabem i gramatyka; a wlasciwie rozbiorem zdania na czesci. dla mnie to zabawa, puzzle. w podstawowce nie przepadalam az tak bardzo za lekcjami j. polskiego, bo nie lubilam i w sumie, nie do konca potrafilam, zgadnac, co autor, zwlaszcza wiersza, mial na mysli. u mnie to zawsze musi byc czarno na bialym. w sumie, dziwne, bo ksiazki czytac lubilam, wypracowania pisac lubilam, ale rozbierania wierszy na czatki pierwsze czy omawianie lektury na tle wydarzen historycznych mnie nuzylo. za to gramatyka mnie nigdy nie nuzyla. uwielbialam logike i bialo-czarne reguly, ktore moglam uzywac do rozbioru zdan – im dluzsze zdanie, im bardziej zlozone, tym bardziej mnie to krecilo.
tego mojego zamilowania do gramatyki nie rozumiala moja mama – polonistka. myslam, ze moze dlatego, ze gramatyka ma sie blizej do nauk scislych niz alfa. ale luby tez twierdzi, ze gramatyka byla dla niego czarna magia. Bizon, jako ze czlowiek sumienny, jakos tam sie nauczyl, sprawdziany zalicza, ale tez nie rozumie, co fajnego moze byc w gramatyce. no a dzis Szkrab…. co to byla za walka… jak wytlumaczyc dziecku, jaka czescia zdania w zdaniu: ”Szkrab ma kota” jest Szkrab i kot, jesli w niderlandzkim nie ma przypadkow????? ale sa ta inne czesci zdania! ja je potrafie rozroznic, bez problemu nazwac, bo jak sobie na polski przetlumacze, to od razu moge zastosowac deklinacje; a Szkrab wie tylko, ze ani kot ani Szkrab nie jest czasownikiem… doszlismy do przymiotkow… ”Fotel jest zrobiony ze skory” – Szkrab sie upiera, ze ”ze skory” to przymiotnik… no nie, ”skorzany” to przymiotnik, ale ”ze skory” juz nie. podstawy… takie podstawy. a im glebiej w las, tym wiecej drzew. zeby jeszcze Szkrab mial emocje pod kontrola… o matko, ile sie nasluchalam, ze on ma w d… gramatyke, ze p… szkole… nie wiedzialam, ze moje dziecko tyle wulgaryzmow zna. ale zacisnelam zeby, a raczej zoladek, nie reagowalam na te emocje, tylko wdrazalam wiedze w te szkrabia mozgownice, a potem czwiczylam logike. i coz… znow przekonalam sie, ze logika Szkraba ma sie swietnie. tylko wtloc wiedze do glowy, zapamietac fakty, to jest problemem… ech…
mam podobnie. rozbierac wiersza nienawidze i do tej pory nie za bardzo mnie interesuje, co autor ma na mysli 😉
ale gramatyka, odmiana przez przypadki, czy sprawdzian ortograficzny? uwielbialam!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
A ja lubię nie i to, i to.😁 Też nie rozumiem, dlaczego niektórzy nie lubią logicznej gramatyki.😉 A uczniowie myślą, że na języku polskim nie trzeba się uczyć na pamięć.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
*bez tego „nie” w pierwszym zdaniu.
PolubieniePolubione przez 1 osoba