co roku na Wielkanoc walcze z soba: robic – nie robic? chodzi o zurek, o jakis tam mazurek, pisanki, przygotowanie sniadania wielkanocnego, bialego obrusu…. chlopakom nie zalezy, wracz przeciwnie, zurek jedza, bo tak trzeba, luby zje go ”z milosci”, mazurek wszyscy pochawala, jaki ladny, a potem jedza go albo goscie, albo ja sama. w tym roku nie mamy gosci, ale jest pies – moze on mi pomoze…
robic – nie robic?
w tym roku wyjatkowo mi sie nie chce.
wczoraj przemoglam sie do mazurka.
dzis rano na szybcika zagniotlam ciasto do sernika, po swieconce mase serowa, po poludniu sernik sie upiekl.
z zurkiem walczylam. musialam isc z psem dwa razy na spacer, zeby w koncu sie zdecydowac. o 21.00 skonczylam gotowac.
pieknie pachnie. ja tak uwazalam. panom ”smierdzi” (chlopaki nie owijaja w bawelne ) badz ”mocno pachnie” (luby jest delikatniejszy).
i znow jakies wewnetrzne poczucie obowiazku wzgledem tradycji zmusilo mnie do ugotowania tego minimum.
wiesz, ze mialam podobne rozterki? bo jest nas tylko troje, z tego tylko ja i maz jemy zurek. Emma cos tam przelknie, ale nie jest to cos co lubi… ale chyba cala ta tradycja tak gleboko w nas siedzi, ze i ugotowalam zurek, i upieklam mazurka i kore orzechowa. dobrze ze w mniejszych foremkach, wiec nie bedziemy ciast jesc ‚na sile’ albo wyrzucac…
PolubieniePolubienie
u nas tradycja tylko we mnie siedzi… myslalam, ze gdyby moj maz tez byl w tej tradycji wychowany, to by bylo troche inaczej, ze to dla chlopakow byl by tez bardziej normalny zwyczaj…. ale skoro u Was Emma tez nie jest ”zurkowa”, to moze to po prostu kwestia jaki kto ma smak…
PolubieniePolubienie
Ja upiekłam mazurka i sernik. Mazurka już nie ma, a kawałek sernika zamroziłam.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
A na serniku zepsuł mi się mikser, więc musiałam mieszać go tzw. kulką.😉
PolubieniePolubienie
mi sie jedna ubijaczka od miksera zepsula… tez sie z bialkami nawalczylam;)
PolubieniePolubienie