Chodze ostatnio skapciala. Zamiast po wakacjach tryskac radoscia i energia, ja padam na nos. Na dodatek, remontow konca nie widac. Niestety, nie tylko remontow zaplanowanych (drzwi-okna balkonowe odhaczone, ale jeszcze czeka nas przesuwanie kaloryferow w kuchni i naszej sypialni, dzieki czemu zyskam czesc sciany na dostawienie szafki i jeszcze sufit w wypoczynkowym bedziemy nowy klasc, bo jakis czas temu zaczal sie kruszyc), ale i nieplanowanych:/
synowa z odsiecza
dwa tygodnie temu tesciowa miala wypadek na rowerze. juz od wielu lat miala problemy z nogami, z miesniami (jej mama miala dystrofie miesni, ale u tesciowej te chorobe wykluczono). zaczelo sie od tego, ze zerwala sciegna w kolanach (wypadek podczas jazdy na nartach) – dlugo nie mogla chodzic, bardzo przytyla, a otylosc tez nogom przyjaciolka nie jest…
zawod matka;)
od kilu tygodni zaczytuje sie w blogach bardzo kreatywnych mam – zaimponowaly mi:-) i od tych kilku tygodni wieczorami czytam, chlone, wymyslam (badz zgapiam:)) i konkretnie przygotowuje sie do dnia nastepnego. moze wyda sie to troche sztywne: plan dnia, w co sie bedziemy bawic, czego uczyc (przez te zabawe), ale nie, widze, ze chlopcom sie to podoba i dzis rano chlopcy krzyczeli (jaki oduczyc ich przekrzykiwania sie?!?!?!?!): ”jaki mamy plan, jaki mamy plan?!?!?!?” a ja na to: niespodzianka! bo zanim zaczne realizowac jakikolwiek plan, musze sie napic kawy;) kiedys byl jeszcze prysznic, a zaraz po nim kawa, ale podczas wakacji prysznic zaliczam… w zaleznosci od pogody:DDD jak slonecznie, to szybko, bo trzeba isc przeciez w teren, ale jak pada… ech, co ja tu o prysznicu bredze…
nie narzekac! o biszkopcie:)
dzis apeluje do wszystkich matek: nie narzekajcie na trudy zycia przy swoich dzieciach;)
grunt to komunikacja:/
na ogol nie mamy z lubym problemow z komunikacja, ale dzis…
szukajcie, a znajdziecie!
szukalam i szukalam… tablicy korkowej. duzej. i w rozsadnej cenie. pierwsze ceny, jakie zobaczylam, zdenerwowaly mnie, bo jak za kawek korka o wymiarach 60×90 cm mozna zaplacic ponad 60 euro??? no mozna, jesli firma czy szef zaplaci;) moj ”sponsor” jest szybki w placeniu. na szczescie jego zona tak szybko kasy nie wyrzuca;) poszukalam i znalalam:
chyba to lubicie:)
pozwolcie, ze zilustruje nasze wakacje:
z piaskownicy
nie nadajemy sie miedzy ludzi… a juz nie do publicznych piaskownicy.
i wszystko gra:-)
panowie szybko i pieknie zainstalowali nam drzwi balkonowe. mieszkanie przejrzalo, wiecej swiatla wpada, bo nowe drzwi maja tylko ramy, a reszta to szklo. czyli mamy 3 szklane sciany. wczesniej w drzwi wplecione byly drewniane wstawki, ktorych nie cierpialam.
co ma szklanka pelna do polowy do drzwi?
w poniedzialek wkracza niemiecka ekipa i wymienia nam drzwi balkonowe: w sypialni, stolowym i kuchni.














